Koronę protetyczną można założyć na ząb, który ma niewiele zachowanej tkanki, ale nie w każdym przypadku jest to możliwe od razu. Najważniejsze znaczenie ma nie sama ilość widocznej części zęba, lecz stan korzenia, przyzębia oraz możliwość wykonania stabilnej odbudowy pod koronę. Jeżeli ząb ma zdrowy lub prawidłowo przeleczony korzeń, często można go wzmocnić i wykorzystać jako podporę dla uzupełnienia protetycznego.
Sprawdź ➡ korony zębowe Bydgoszcz!
Od czego zależy możliwość założenia korony?
Dentysta ocenia przede wszystkim, czy pozostała część zęba jest wystarczająco stabilna i czy może bezpiecznie przenosić siły powstające podczas gryzienia. Korona nie może opierać się wyłącznie na słabym, cienkim fragmencie szkliwa lub zębiny, ponieważ taka odbudowa szybko mogłaby się rozszczelnić albo odłamać.
Podczas kwalifikacji bierze się pod uwagę:
- długość, kształt i stan korzenia,
- jakość leczenia kanałowego, jeżeli było wykonane,
- obecność próchnicy lub pęknięć,
- ilość zdrowej tkanki ponad linią dziąsła,
- stan kości i dziąseł wokół zęba,
- obciążenia zgryzowe działające na dany ząb.
Jeżeli korzeń jest stabilny, nie ma pionowego pęknięcia, a tkanki otaczające ząb są zdrowe, szansa na odbudowę jest zwykle znacznie większa.
Jak odbudowuje się ząb z małą ilością własnej tkanki?
W przypadku znacznego zniszczenia korony klinicznej zęba najpierw wykonuje się jego odbudowę, a dopiero później przygotowuje się go pod koronę protetyczną. Metoda zależy od rozległości ubytku oraz od tego, czy ząb jest żywy, czy leczony kanałowo.
Odbudowa zrębu zęba
Jeżeli pozostała część zęba ma odpowiednią wytrzymałość, dentysta może odbudować brakujące tkanki materiałem kompozytowym lub specjalnym materiałem przeznaczonym do wykonywania zrębu. Taka odbudowa tworzy podstawę, na której osadza się koronę.
Rozwiązanie to jest możliwe wtedy, gdy zachowana tkanka zapewnia materiałowi odpowiednie podparcie. Przy bardzo rozległym zniszczeniu sama odbudowa kompozytowa może być niewystarczająca.
Wkład koronowo-korzeniowy
W zębach leczonych kanałowo często stosuje się wkład koronowo-korzeniowy. Jest to element umieszczany w odpowiednio przygotowanym kanale korzeniowym. Jego zadaniem jest utrzymanie odbudowanego zrębu zęba, na którym następnie mocowana jest korona.
Obecnie często wykorzystuje się wkłady z włókna szklanego, które mają elastyczność zbliżoną do zębiny i dobrze współpracują z materiałami kompozytowymi. W niektórych przypadkach stosuje się również indywidualne wkłady metalowe lub inne rozwiązania laboratoryjne.
Wkład nie wzmacnia automatycznie korzenia, lecz przede wszystkim pomaga utrzymać odbudowę. Jeżeli korzeń jest cienki, krótki lub pęknięty, zastosowanie wkładu może nie zapewnić bezpiecznego efektu.
Dlaczego ważna jest tkanka zęba nad dziąsłem?
Dla trwałości korony istotne jest zachowanie pierścienia zdrowej tkanki zęba otaczającej odbudowany zrąb. W stomatologii określa się to jako efekt obręczy. Odpowiednia ilość twardych tkanek nad linią dziąsła pomaga stabilizować koronę i ogranicza ryzyko złamania zęba.
Jeżeli ubytek sięga bardzo głęboko pod dziąsło, wykonanie szczelnej i trwałej korony może być utrudnione. W takiej sytuacji dentysta może rozważyć odsłonięcie większej części zęba poprzez zabieg chirurgicznego wydłużenia korony klinicznej albo ortodontyczne wysunięcie korzenia.
Kiedy założenie korony może nie być możliwe?
Nie każdy mocno zniszczony ząb nadaje się do odbudowy. Korona może nie być zalecana, gdy rokowanie zęba jest niekorzystne, a przewidywana trwałość leczenia niewielka.
Do najczęstszych przeciwwskazań należą:
- pionowe pęknięcie lub złamanie korzenia,
- bardzo krótki albo znacznie osłabiony korzeń,
- zaawansowana utrata kości wokół zęba,
- duża ruchomość zęba,
- rozległa próchnica głęboko poniżej dziąsła,
- brak możliwości uzyskania szczelnej odbudowy,
- niepowodzenie leczenia kanałowego, którego nie można skutecznie poprawić.
W takich sytuacjach pozostawienie zęba może prowadzić do kolejnych stanów zapalnych, bólu lub nagłego złamania. Dentysta może wtedy zaproponować usunięcie zęba i zastąpienie go implantem, mostem albo protezą.
Jak wygląda ocena zęba przed wykonaniem korony?
Przed podjęciem decyzji lekarz przeprowadza badanie kliniczne i najczęściej wykonuje zdjęcie rentgenowskie. Ocenia stan korzenia, kości, kanałów korzeniowych oraz zasięg zniszczenia. W bardziej skomplikowanych przypadkach może być potrzebne badanie tomografii komputerowej.
Następnie usuwa się próchnicę oraz nieszczelne materiały. Dopiero po oczyszczeniu zęba można wiarygodnie określić, ile zdrowej tkanki rzeczywiście pozostało. Zdarza się, że ząb wyglądający na bardzo mocno zniszczony ma dobry korzeń i może zostać skutecznie odbudowany. Możliwa jest również sytuacja odwrotna, gdy niewielki ubytek widoczny z zewnątrz okazuje się znacznie większy po usunięciu próchnicy.
Czy taka korona może być trwała?
Prawidłowo zaplanowana korona na mocno zniszczonym zębie może funkcjonować przez wiele lat. Trwałość zależy jednak od jakości leczenia kanałowego, ilości zachowanej tkanki, szczelności odbudowy, rodzaju zastosowanego wkładu oraz warunków zgryzowych.
Znaczenie ma również higiena jamy ustnej. Próchnica może rozwijać się na granicy korony i zęba, szczególnie gdy zalega tam płytka bakteryjna. Regularne kontrole pozwalają wcześnie wykryć nieszczelność, stan zapalny dziąsła albo przeciążenie odbudowy.
U osób zaciskających lub zgrzytających zębami ryzyko uszkodzenia korony i korzenia jest większe. W takich przypadkach lekarz może zalecić stosowanie szyny ochronnej.
Mocno zniszczony ząb nie zawsze wymaga usunięcia
Koronę można założyć na ząb, który ma bardzo mało własnej tkanki, pod warunkiem że korzeń i otaczające go tkanki zapewniają odpowiednie rokowanie. Najczęściej konieczne jest wcześniejsze odbudowanie zrębu zęba, a w zębach leczonych kanałowo również zastosowanie wkładu koronowo-korzeniowego. Ostateczna decyzja powinna być podjęta po badaniu i analizie zdjęcia rentgenowskiego. Sama mała ilość widocznej tkanki nie przesądza jeszcze o konieczności usunięcia zęba.




